NAUMACHIA – BLACK SUN RISING

NAUMACHIA – BLACK SUN RISING
EVIL018

PROGRAM PŁYTY

SKŁAD SZCZEGÓŁY

01. INWARD SPIRAL
02. EGOMANIAC FRENZY
03. MORTIFICATION STUDY
04. VORERISTIC LIFE ABUSER
05. FORNICATRIX
06. ICONOGRAPHY OF PAIN
07. SEDATED DAIMONA
08. ABREACTION
09. ACT OF RENUNCIATION

Soyak – vocal, guitar
Armand – guitar, vocal
VH – synth, keyboard
Mortifier – bass
Icanraz – drums

FORMAT: DIGI PACK
DATA WYDANIA: 25.09. 2009
STYL: PROGRESYWNY DEATH/BLACK METAL

INFORMACJE

 

Naumachia powstała w 1999 roku i wkrótce po tym fakcie wkroczyła do Selani Studio (Vader, Behemoth, Decapitated) by nagrać swoje pierwsze demo – co doprowadziło bezpośrednio do serii występów na żywo, które przykuły oko Empire Records. Debiutancki album "Wrathorn" został wydany w 2003 roku i sprzedał się w nakładzie 5000 egzemplarzy. Naumachia pojawiła się na festiwalu Metalmania w 2005 roku i chwilę póĽniej znów pojawiła się w studio – nagrywając "Callous Kagathos" wydany w 2007 roku w Polsce przez Empire Records i Metal Mind na świecie. Zespół promował ten materiał na Sulfur Tour 2007/2008 i Rebel Angels Tour 3.

Pod koniec stycznia 2009 Naumachia weszła do studia Hertz by nagrać swoje ostatnie dzieło pod czułym okiem braci Wiesławskich. Sesje poprzedzily zmiany składu. Koshen odszedł z zespołu a jego miejsce zajął klawiszowiec VX Mind Ripper z Atrophia Red Sun. Na basie pojawił się Mortifer z Hate i Saltus. Za garami zasiadł zaś Icanraz (Devilish Impresions, Christ Agony, Abused Majesty). Z nowym składem, pełna motywacji i pasji Naumachia nagrała 41 minut totalnego black death metalu. Przygotujcie się na zaćmienie słońca!

Więcej informacji:
www.myspace.com/naumachia
Promocja: michal@witchinghour.pl

CYTATY I RECENZJE

 

NAUMACHIA "Black Sun Rising"
(Witching Hour Productions)

Naumachii nie słuchałem od czasu wydania "Callous Kagathos", czyli kilka dobrych lat. Prawdę mówiąc, z tego co pamiętam, zespół nie powalił mnie specjalnie swoją twórczością, Dlatego też "Black Sun Rising" bardzo miło mnie zaskoczył. Szczerze mówiąc trochę obawiałem się o to, co może zawierać ten krążek, bo slogan "progresywny black/death" nie podziałał na mnie jak magnes. Okazało się jednak, że moje obawy są nie uzasadnione i Naumachia to konkretny wykurw. Zamiłowanie do tworzenia muzyki mająca znamiona nieszablonowej słychać tu wyraĽnie, ale fundamentem jest cały czas dewastujący black/death metal. Z głośników bucha ogień, w sumie to nawet mało powiedziane, bo to prawdziwy huragan ognia. Gitary gniotą niemiłosiernie skomasowanym atakiem agresji i brutalności. Zadziwiające jest, w jaki sposób te pierwotne emocje będące kwintesencją stylu okiełznano i ukształtowano w rozbudowaną formułę. Naumachia szaleństwo i jad pchnęła w rejony bardziej złożone i nieprzewidywalne czy jak to mówi notka promocyjna progresywne. "Black Sun Rising" to płyta kompleksowa, zbudowana z wielu warstw i poziomów. Jej konstrukcja to swoista hybryda technicznego podejścia z klasycznym wzorcem metalu. Okazuje się, że uszlachetniając dobrze znaną formułę można uzyskać bardzo ciekawy rezultat. Podoba mi się, w jaki naturalny sposób te wszystkie pokręcone i połamane struktury połączono z bluźnierczą nieskrępowaną naturą black i death metalu. Uzyskano tym samym nietuzinkowy klimat, który najprościej określić jako szaleństwo. Ucho cieszy bogactwo dĽwięków, które składają się na najnowszy album Naumachii. Bardzo istotnym elementem jest też produkcja. W tym miejscu wielkie brawa dla wszystkich, którzy w studio nadali taki, a nie inny sound "Black Sun Rising". Album brzmi potężnie i bardzo ciężko, jednocześnie klarowanie, ale nie sterylnie. Okazuje się, że są jeszcze zespoły, które potrafią zaskoczyć słuchacza ponad standardowym podejściem do tematu, jakim jest rozpierdalający black/death metal. Brawa dla tych panów.
Ocena: 5/6

Tymothy
Old Temple Magazine